Dzień 306 - Nardo gray w szpreju czyli cynowanie krok po kroku raz jeszcze.

Bonwieczór!

Stan na dzień dzisiejszy, poszlifowany jest dół, góra szlifowana jest na bieżąco w zależności od cierpliwości sąsiadów. W tej chwili pocynowane przednie mocowania zderzaka i przednie podszybie.



Tak to wyglądało wcześniej, korozja nad mocowaniem anteny i dookoła gniazda spryskiwacza. 

Naprawione podszybie, widoczne również mocowanie zderzaka przed szlifowaniem i cynowaniem.

Wstawki w podszybiu poszlifowane.

                                                                 Nałożona pasta do cynowania.

                         Pasta wygrzana palnikiem, topnik z zanieczyszczeniami wyszedł na zewnątrz.

         Topnik wyczyszczony, cyna z pasty jest bazą czymś w rodzaju podkładu przed cynowaniem.

Ja wiem, nadmiar, jeszcze się nauczę lać cyny w punkt. Tymczasem płacę za naukę czasem poświęconym na szlifowanie.

                                            45 minut szlifowania
    
                                                                70 minut szlifowania.

                                                            130 minut szlifowania.

     160 minut szlifowania. Gradacje papieru: 40, 60, 120 i 240. Drewniany klocek i do siebie, od siebie. W tym miejscu nie ma możliwości użycia maszyny, zbyt wiele krzywizn.

Przy drugiej reperaturce podobna ilość roboty i czasu.


We wstawce trzeba było wykonać otwór na odpływ: fasolka 5,5 x 11 mm. Wiertło i frez dały radę, wiercę lepiej niż leję cynę.





                                Psiknięte szprejem, szychta.

 

Czas pracy: 24 h (total 284 roboczogodziny).
Jadziem dalej.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dzień 996 - W Ciechocinku, tam gdzie Dom Zdrojowy, Maxi Kaz - rusza na łowy.

Dzień 1026 - Kraków lubi Amerykę.

Dzień 668 - Kiedy nucisz "Plus i minus" w drodze na SKP.