Dzień 173 - Obrażona Żona

 Dziś mało treści, dużo roboty.

W zeszłym tygodniu przywiozłem od znajomego przedni pas w wersji "z epoki". Wykonanie tych elementów jest dużo lepsze od dzisiejszych wytłoczek. Dla pełnego efektu zabrakło mi podkładu epoksydowego w śpreju. Najlepsza z żon zaczyna tracić cierpliwość. Trochę wcześnie, nie jestem nawet w 30% remontu. Myślę o tym żeby zmieścić robotę w 500 h, czy to się uda ? Nie wiem.

                                                                        Efekt po piaskowaniu.

                                        
                                                                    Element przed piaskowaniem.

                                                                                    W trakcie pracy.

          Najważniejsze co się działo przez ostatni tydzień: rozciąłem lewy błotnik , wymieniłem próg, zrobiłem wstawki w tylnym nadkolu i we wzmocnieniu naroża.

Włoskie felgi obułem w Yokohamy A539 w rozmiarze 165/60 R12. Dla mnie balonik w sam raz.


Co jeszcze ? 
Rozebrałem zwrotnice do regeneracji. 
Przywiozłem zapasowy silnik z alternatorem żeby założyć w moim silniku coś więcej niż prądnicę.
Niby nic ale do licznika godzin dopisuję 24.
Czas pracy 24 h ( total 161 roboczogodzin ).

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Dzień 996 - W Ciechocinku, tam gdzie Dom Zdrojowy, Maxi Kaz - rusza na łowy.

Dzień 1026 - Kraków lubi Amerykę.

Dzień 668 - Kiedy nucisz "Plus i minus" w drodze na SKP.