Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2020

Dzień 094 - Flauta

Obraz
sztoooof... Szysztooooooof... Krzyyyysztooooooof... Słyszę to coraz wyraźniej i coraz głośniej.  Ten szept dochodzi z garażu, to mój wyrzut sumienia a jeśli go zignoruję będzie darł ryja jak moja ukochana małżonka kiedy jej oświadczyłem że dalej palę wyroby tytoniowe.  Usprawiedliwiać się? A po co. Zmarnowałem 3 tygodnie z powodu pracy na etacie. Garba tylko od niej dostanę bo na pochwały nie liczę.  Jutro czas wymienić olej w civicu. Tymczasem na poprawę humoru zakupiłem włókno węglowe do złomo i przyozdobiłem lewe tylne okno w swojej manierze. Alma Mater zawsze na propsie.  

Dzień 075 - Yberaszung!

Obraz
To czysty przypadek że ten wpis powstał 6 grudnia i że są zakupy. Żaden brodaty grubas by się z tym nie zmieścił w kominie więc proszę o danie se siana z heheszkami. Dziś nie będzie o związkach damsko-damskich, o polityce, celebrytach i pieniądzach. Dzisiaj zamiast klikbejtu skupimy się dla odmiany na robocie. Lecz najsampierw: Bieda Carbon! Wpadły dzisiaj drzwi do Złomo, drzwi które naraił mi Monsieur Magisteur Saydaque. Jako że mieszkam pod kamieniem i nie mam fejsbuka sytuacja była komiczna bo przez dwa miesiące bawiliśmy się ze Sławkiem i Specjalistą od laminatów w głuchy telefon, by wreszcie dzisiaj zamknąć transakcję na zakup drzwi z laminatu z odbiorem osobistym. Drzwi wykonane są baaardzo profi a wykonywał je nie byle kto tylko właściciel jedynej w polsce repliki Fiata 125p GTJ p. Łukasz Wais.  Chylę czoła drzwi klasa, cena więcej niż uczciwa. Poniżej 125p GTJ w akcji. Laminatów mam więc komplet: drzwi, maska, klapa. Na tę chwilę straciliśmy z wagi malca jakieś 50kg. Na czym sk