Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2020

Dzień 004 - Sekcja zwłok

Obraz
- Co Ty tu jeszcze robisz ? - No jak to co? Raporty przyjechałem popisać. - Za 45 minut jest GP Sochi. - Dzisiaj nie startują o 15 ? - Nie, o 13:15. - Serio ?! - Serio. - No, to, NARA! Cóż za zbieg okoliczności że w tym samym czasie wszystkie misiaczki i krokodylki jadły obiad w domu. Będę się smażył w piekle.  Cieszę się z małych rzeczy. Udało mi się zdążyć po pracy na start GP Rosji, udało się też Hamiltonowi dostać 10 sekund kary w alei serwisowej. Udało się mieć przyjemny dzień w pracy a na jego koniec udało się znaleźć chwilę żeby zajść do garażu. Co dzisiaj robimy ? Skrzynię? Wnętrze? Zawieszenie? Z silnikiem miałem po drodze, może nie mam ciasnego garażu ale lepiej pochować jego elementy po szufladach zamiast targać go z jednego kąta garażu w drugi. Wobec czego, drogi czytelniku, (jeśli istniejesz i nie jesteś moją żoną) zaczynamy bardzo uproszczony skrót skrótu ze streszczenia pt. Demontaż elementów silnika do pozycji znanej jako "goły słupek" (chciałbym poznać Janusz

Dzień 003 - Szacowanie strat

Obraz
 Wczoraj zdemontowałem tylni zderzak, reflektory, hak, belkę i silnik. Złomo zastrajkował, nie miał ochoty odpalić ostatni raz przed demontażem. Silnik palił ale jego praca, jeżeli to w ogóle można nazwać pracą, pozostawia sporo do życzenia. Nie wkręcał się na obroty, dławił się i prychał. Na szczęście kiedy dojdziemy do tego etapu pomoże mi Ojciec. Demontaż poszedł całkiem sprawnie, rozpięcie wszystkich linek i przewodów, odkręcenie półosi, belki skrzyni, podłożenie drewnem a na koniec demontaż belki i zawieszenia silnika. Czeka na mnie jak prezent na gwiazdkę żebym dokonczył demontaż, obiecałem Szwagrowi schody i mam teraz dwie roboty w jednym czasie. Czas pracy przy aucie: 4h (total 4 roboczogodziny)

DZIEŃ 001 - "Złomo wylądował !"

Obraz
Rok produkcji 1987.  Stan licznika, do ustalenia. Pierwszy właściciel. Zaniedbany fest. Ten blog, będzie dziennikiem napraw 126p produkcji FSM Bielsko-Biała. Materiał jest bardzo nośny: silnik nie pali, sprzęgło nie działa, wnętrze jest niekompletne, jedynym zdrowym panelem są drzwi pasażera.  Zaczynamy podróż, do jej końca dotrwam albo ja, albo on, albo moje małżeństwo.  Jest prawdopodobne że dotrzemy do końca wszyscy, trzymajcie kciuki.  Zaczynamy.